Rentoni w eterze...
Ostatnio o naszej aplikacji Rentoni, w audycji pana Jarosława Władczyka w radiu Emaus opowiadał Maciej Dziurla
Kto chce może sobie posłuchać Download Audycja_emaus
lub poczytać
- Jarek Władczyk: Dziś o małych wynalazkach, które już dziś cieszą się wielką sławą, powstały często z potrzeby chwili a mają szansę zrewolucjonizować świat.
Jarosław Władczyk witam serdecznie.
Każdy z nas pożycza, pożyczał i pożyczać będzie, książki, płyty CD filmy i tak dalej… Problem w tym, że nie zawsze dostajemy je z powrotem, głownie dlatego, że pożyczalscy są zapominalscy… Aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, poznańska firma MPlab stworzyła aplikację internetową Rentoni, która za nas zapamięta, a potem przypomni nam o pożyczonych rzeczach i terminie ich oddania. Mówi prezes firmy Maciej Dziurla:
- Maciej Dziurla: Myśleliśmy nad tematem z pół roku pewnie, czy aby na pewno warto, czy jest sens tworzyć coś takiego. Szukaliśmy w sieci podobnego rozwiązania, żeby nie klonować niczego. Przez dłuższy czas w ogóle niczego nie odnajdowaliśmy, nie było żadnych pomocy związanych z pożyczaniem takich rzeczy… W końcu zabraliśmy się za to wszystko. Stwierdziliśmy, coś takiego się przyda każdemu, niezależnie czy jest w Polsce czy w Ameryce. Zawsze podchodzimy do tematu w ten sposób, żeby przeanalizować, czy faktycznie nasz pomysł jest właściwy i czy ma sens, nie rzucamy się z motyką na słońce, że hurra, teraz robimy to, a teraz tamto, tylko staramy się podejść do tematu na chłodno. No, tak naprawdę pomysł powstał z potrzeb życiowych. Kupiliśmy od razu domenę pożyczone.pl żeby dla ludzi z Polski było prościej korzystać. Serwis nazywa się Rentoni. Każdy z nas pożycza. Z tego co wiem mam tylko jednego znajomego, który jako jedyny zapisywał sobie rzeczy, które pożyczył, a tak wszyscy idą na żywioł! Pewnie z 80% rzeczy nie wraca, albo jest na półkach, zalega u kogoś.
- J.W.: Wystarczy wejść na stronę www.rentoni.com, założyć swoje konto, zapisać co i komu, lub co i od kogo pożyczyliśmy, by na dwa dni przed terminem oddania dostać maila z przypomnieniem. Co najważniejsze taką informację otrzyma również osoba, której naszą rzecz pożyczyliśmy.
- M. D. : W zasadzie rejestracja to pewnie 15 sekund. Nie zbieramy żadnych danych osobowych, interesuje nas login hasło, żeby ludzie mieli bezpieczeństwo pożyczonych rzeczy, no i adres e-mail, żeby można było wysyłać informację o zbliżającym się terminie. Definiujemy sobie osoby, od których pożyczamy, bądź którym pożyczamy, można tam zdefiniować także adres e-mail, imię nazwisko, telefon komórkowy - to taki wybieg w przyszłość, planujemy powiadamianie sms’ami uruchomić. Następnie tworzymy listę rzeczy, które pożyczyliśmy, przypisujemy do osoby, zaznaczamy sobie na jak długo pożyczamy, na tydzień, na dwa dni, na miesiąc… Na dwa dni przed spodziewanym terminem odbioru, system automatycznie wysyła informacje do zainteresowanych osób. Pożyczamy po prostu rzecz i tyle. Można sobie samemu zapisać , że to jest płyta DVD, że to jest książka, że to są pieniądze… Tutaj nie chcieliśmy specjalnie narzucać kolejnych kategorii, ludzie są na tyle sprytni, że sobie poradzą z tym.
- J.W. Mówił prezes MPlab Maciej Dziurla. W niedalekiej przyszłości dodana zostanie również możliwość wysyłania powiadomienia na telefon komórkowy, oraz inne opcje ułatwiające szybkie i proste korzystanie z aplikacji.
