wiadomości, opinie, komentarze, podpowiedzi,...

beetle

Archiwum z kwiecień 2009

|

Trogid odnowiony

Po udanej metamorfozie Rentoniego postanowiliśmy iść za ciosem i poddać wiosennym zabiegom estetycznym  również Trogida…  Trogid, jak to facet, początkowo się opierał wszelakim manipulacjom przy swoim wyglądzie, ale w końcu uległ :)


Nie był co prawda tak odważny jak Rentoni i nie pozwolił sobie na gustowne fiolety, wolał  za to stonowane odcienie szarości i niebieskiego… Stwierdził, że jest dla profesjonalistów i mu takie ekscentryczne kolory nie pasują…  Cóż, nie nalegaliśmy :)


Wprowadzone zmiany wizualne musiały Trogidowi bardzo przypaść do gustu, bo pewnie ruszył na podbój serc nie tylko freelacerów…


Po zmianach wizerunkowych przyjdzie czas na trogidowe wnętrze i „upolskowienie” dżentelmena.

|

Rentoni pod lupą

Odkąd zaprzyjaźniłam się z szeroko rozumianą branżą IT, w celu poszerzenia swojej wiedzy, poczytuję to i owo w Internecie, na wcześniej mało znany mi temat. Jednym ze stałych punktów mojej internetowej lektury są zapiski pewnego 50-latka, recenzującego na swoim blogu, mniej lub bardziej przydatne serwisy internetowe. (Wspomniałam o wieku nie z wrodzonej złośliwości, odniosłam się jedynie do jego nazwy :) - blogu oczywiście)

Autor – pan Jacek, w przystępny i praktyczny sposób opisuje zasady działania różnych serwisów internetowych, wszystkie testuje, a recenzje okrasza dość znaczną szczyptą inteligentnego humoru, mającego czasami uszczypliwe zabarwienie… :) To dzięki temu blog ten zyskuje niepowtarzalny styl i opiniotwórczy charakter. Również z tych powodów, z jednej strony chciałam by pan Jacek  opisał naszego Rentoniego, z drugiej zaś, bałam się jego opinii… typowe dylematy brunetki :)

Zwyciężyła jednak ta bardziej ryzykowna natura mojej osoby i zabawiłam się w „zaprzyjaźnionego skrzata”… :)

A resztę możecie doczytać tu…..

Panie Jacku, jeszcze raz dziękuję za opinię i przesyłam pozdrowienia dla żony :)

Te wytknięte „ regulaminowe kwiatki” zostały niezwłocznie wykopane :)